Temat milion razy poruszany na różnego typu forach, nie znaczy to jednak, że nie możemy go poruszyć i na tym. ;) Co uważacie na temat graffiti?
Niewątpliwie jest to sztuka, jednak wg mnie w wielu przypadkach niestety i wandalizm. Nie mówię już o wypisywaniu na murach krzywych napisów typu "CHWDP", "JPTP" czy "Bolek jest brzydki", które przez dużą część społeczeństwa mylnie uznawana jest za graffiti. Chodzi mi o zamalowywanie ścian bloków, kamienic, itp. Co prawda w jakiś sposób to upiększa okolicę, ale wg mnie sprawdza się jedynie w przypadku malowania na starych pociągach, lub jako reklama, wtedy to się na coś przydaje.
Na koniec jeszcze demotywator, który również daje sporo do myślenia: http://demotywatory.pl/543097/Nielegal---Legal
Autor postu otrzymał propsa
Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
27 posty(ów)
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Jak wg Ciebie "krzywe CHWDP" w ogóle zasługuje na miano "graffiti" to luz, raczej nie ta liga, Waszka G to nie raper, a JP100% to nie wrzut. Za bohomazy powinni karać jak za przestępstwa podatkowe, szczególnie za zamalowywanie bardzo przyzwoitych malunków, na h*ju se namaluj
Nie wiem jak w Polsce, ale na naszym czarno-szarym Śląsku jest milion zajebistych artystów. W moim mieście ci najbardziej wybitni mają swoją ścianę wzdłuż głównej ulicy (kiedyś wrzucę jakieś foto:-), na której malują legalnie i nie ma chyba osoby (w każdym wieku!), która się nie zgodzi, że sprejem nie da się zrobić arcydzieła i nadać trochę pozytywnego koloru tym wszystkim cornym familokom. Poza tym writerzy udzielają się malując biedronki w szpitalach na oddziałach dla maluchów i to jest zajebiście fajne, nie słyszałam, żeby ktoś miał coś przeciwko takim ARTYSTOM i gonił ich z „ostrą amunicją”, ale fakt faktem na to miano trzeba sobie zasłużyć, a chwdp jp tpwc szczyli gonić z łomem. Co do pociągów, to nie widziałam jeszcze na żywo u nas cudów z "Wholetrain", no chyba że na fotach ze Ślizgu.
Mimo wszystko - nie taki diabeł straszny, jak go malują, right? :)
Nie wiem jak w Polsce, ale na naszym czarno-szarym Śląsku jest milion zajebistych artystów. W moim mieście ci najbardziej wybitni mają swoją ścianę wzdłuż głównej ulicy (kiedyś wrzucę jakieś foto:-), na której malują legalnie i nie ma chyba osoby (w każdym wieku!), która się nie zgodzi, że sprejem nie da się zrobić arcydzieła i nadać trochę pozytywnego koloru tym wszystkim cornym familokom. Poza tym writerzy udzielają się malując biedronki w szpitalach na oddziałach dla maluchów i to jest zajebiście fajne, nie słyszałam, żeby ktoś miał coś przeciwko takim ARTYSTOM i gonił ich z „ostrą amunicją”, ale fakt faktem na to miano trzeba sobie zasłużyć, a chwdp jp tpwc szczyli gonić z łomem. Co do pociągów, to nie widziałam jeszcze na żywo u nas cudów z "Wholetrain", no chyba że na fotach ze Ślizgu.
Mimo wszystko - nie taki diabeł straszny, jak go malują, right? :)
A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Tak gwoli wyjaśnienia: nie napisałem, że wg mnie krzywe napisy typu "CHWDP" to graffiti, tylko że część społeczeństwa mylnie takie bazgroły za graffiti uznaje. I tu właśnie przejawia się ignorancja ludzi, którzy tak naprawdę nie do końca wiedzą czym jest graffiti, a je krytykują.
-

Kondzik - Moderator
- Posty: 512
- Rejestracja: 05 Lut 2010, 11:32
- Miejscowość: Radom
- Propsy: 23
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Faktycznie, moje niedopatrzenie, pardonne moi. Nie zmienia to jednak faktu, że dalej jestem przy swoim, odnosząc się tym razem do ogółu :)


A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Ja także uważam, że graffiti to piękna sprawa jak się ma talent i się zna na tym, i wtedy to w żadnym stopniu nie jest wandalizm. No a jeśli jakieś dzieciaki bazgrają na murach "JP" itp. to już inna sprawa. I to prawda, większość ludzi takie prymitywne napisy uznaje za graffiti ... I tu się mylą 
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Jeśli nie jest niszczone żadne mienie publiczne to jest to sztuka, piękna sztuka
- emce
- Początkujący

- Posty: 12
- Rejestracja: 26 Lut 2010, 17:20
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
Nie jestem fanem... z czystym sumieniem nie mógłbym nazwać sztuką. Najwyżej ciekawą inicjatywą, niepozbawioną elementu kiczu. Zawsze.
Zaznaczam - jeżeli coś mi się nie podoba, to automatycznie się tym nie interesuję, tak też za żadnego znawcę się nie uważam i nie bawię się w 'a widziałeś <add item>' bo najprawdopodobniej nie - nie widziałem.
Zaznaczam - jeżeli coś mi się nie podoba, to automatycznie się tym nie interesuję, tak też za żadnego znawcę się nie uważam i nie bawię się w 'a widziałeś <add item>' bo najprawdopodobniej nie - nie widziałem.
-

eN - Wkręca się

- Posty: 72
- Rejestracja: 07 Lut 2010, 17:13
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
i sztuka i wandalizm. niestety ale wielu graficiarzy niepotrzebnie oszpecaja ta kulture poprzez malowanie w miejscach publicznych
- Maxior
- Początkujący

- Posty: 19
- Rejestracja: 26 Lut 2010, 22:05
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
tylko w wolnych chwilach maluje... lubie to
- angel
- Początkujący

- Posty: 17
- Rejestracja: 28 Lut 2010, 14:00
Re: Graffiti - sztuka, a może wandalizm?
to w sumie zalezy co jest graffiti a co nie. bo jak widze na 15m2 30 razy jeden tag wrzucony to raczej mi sie niedobrze robi. ale niektore cuda robia wrazenie potrafia mi sie spodobac, nawet bardzo. zalezy gdzie jest granica pomiedzy graffiti a chujowym bazgrolem. ale fakt faktem wkurwilbym sie jakby mi ktos walnal na sciane, jakie by nie bylo, wiec raczej jestem za, ale "za pozwoleniem"
27 posty(ów)
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

