[Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing ...
Regulamin forum
1. W celu usprawnienia pracy na forum, prosimy o podsyłanie linków do nowo założonych tematów o konkretnych albumach na maila hax@4elementy.pl. Płyty będą sukcesywnie dodawanie do katalogu albumów, tak żeby w przyszłości móc łatwo je odnaleźć.
2. Każdy dodawany topic o konkretnej płycie, powinien zawierać okładkę, tracklistę i kilka zdań własnej opinii.
1. W celu usprawnienia pracy na forum, prosimy o podsyłanie linków do nowo założonych tematów o konkretnych albumach na maila hax@4elementy.pl. Płyty będą sukcesywnie dodawanie do katalogu albumów, tak żeby w przyszłości móc łatwo je odnaleźć.
2. Każdy dodawany topic o konkretnej płycie, powinien zawierać okładkę, tracklistę i kilka zdań własnej opinii.
30 posty(ów)
• Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Wystarczy przeczytac to co napisalam, to pewnie bys sie dowiedział co mam do Twojej krytyki i że wbrew Twoim ultra błędnym przekonaniom nie bronię nikogo, tyle. ;)
A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Pancze wypisałem, techniczne wersy też mogę, koncepty też 
Na tym się zasadniczo opiera liryka, sfera pominięta przez recenzenta, co w przypadku recenzji płyt z tego akurat gatunku jest dziwne.
Na tym się zasadniczo opiera liryka, sfera pominięta przez recenzenta, co w przypadku recenzji płyt z tego akurat gatunku jest dziwne.
- sieah
- Początkujący

- Posty: 8
- Rejestracja: 09 Maj 2010, 18:30
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Mnie to oceniać dopiero po 20.06.2010, wcześniej będzie niesprawiedliwie wobec innych uczestników "My Philosophy II" i mimo wszystko zachęcam Ciebie do wzięcia udziału w tym konkursie, masz dużo do powiedzenia :-)
A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Wezmę udział, ale płyty oddam Tobie bo i tak ich nie wysłucham, czuję po wymianie zdań w temacie, że zostaniemy dobrymi kumplami.
- sieah
- Początkujący

- Posty: 8
- Rejestracja: 09 Maj 2010, 18:30
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
oby tak pozytywnie zakończył się beef Peji i Parias'ów 
-

Hax - Administrator

- Posty: 826
- Rejestracja: 20 Gru 2009, 20:10
- Miejscowość: Żagań
- Propsy: 19
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Haha, ale to nie był beef, tylko mała wymiana zdań.
Ja osobiście hołduję bardziej muzyce z listy konkursowej niżeli naszym polskim produkcjom, ale doceniam gest i fakt, że niebieski potwór da się lubić :) Powodzenia.
Co do Keitha, to przychylam się do postów Morta i polecam numer Murraya na wiosenne wieczory:
http://www.youtube.com/watch?v=NJA_hfC6Bjc
"in my mouth back when hip hop was hip hop, for those who don't know or forget..." :)
Ja osobiście hołduję bardziej muzyce z listy konkursowej niżeli naszym polskim produkcjom, ale doceniam gest i fakt, że niebieski potwór da się lubić :) Powodzenia.
Co do Keitha, to przychylam się do postów Morta i polecam numer Murraya na wiosenne wieczory:
http://www.youtube.com/watch?v=NJA_hfC6Bjc
"in my mouth back when hip hop was hip hop, for those who don't know or forget..." :)
A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Nie pierwsza to moja recenzja, wydawala mi sie dobra ale kazdy ma swoje zdanie. apropo tego co napisales to na pewno moglem to napisac to lepiej, moze i jestem w jakims stopniu laikiem w amerykanskich produkcjach bo to nie do konca sa moje klimaty jestem za mlody zeby dobrze znac ta scene, jak to wyszlo to mialem 3 lata. Zreszta zanim zaglebilem sie w scene zza oceanu to bylem ograniczony do tylko i wylacznie polskiej sceny, oraz kilku pojedynczych artystow z zagraniczy. Napisalem recenzje plyty ktora akurat przypadla mi do gustu, nie zaglebialem sie nie wiadomo jak w ilosci panczy czy tez ukonczeniu studiow przez Keitha. Moze to zle, moze i dobrze bo mialem swieze spojrzenie nie zwarzajac na opinie innych. A co do srodkow sylistycznych to wyczytalem to w innej publikacji na temat tworczosci kietha. pozdrawiam, i zycze powodzenia konkurentowi w konkursie.
wiesz jak jest zajawka mam moc jak trotyl
jeden lubi browar. drugi jak mu śmierdzą stopy.
[Artykuł] Dobry rap to punk rock, nie ma go w radio
[Recenzja] Keith Murray – The Most Beautifullest Thing in This World
jeden lubi browar. drugi jak mu śmierdzą stopy.
[Artykuł] Dobry rap to punk rock, nie ma go w radio
[Recenzja] Keith Murray – The Most Beautifullest Thing in This World
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
rymas napisał(a):moze i jestem w jakims stopniu laikiem w amerykanskich produkcjach bo to nie do konca sa moje klimaty jestem za mlody zeby dobrze znac ta scene, jak to wyszlo to mialem 3 lata. Zreszta zanim zaglebilem sie w scene zza oceanu to bylem ograniczony do tylko i wylacznie polskiej sceny, oraz kilku pojedynczych artystow z zagraniczy.
No i właśnie o to chodzi w tym całym "My Philosophy", żeby promować hip-hop w jego najczystszej formie i zachęcać młodych i nie tylko młodych ludzi do sprawdzania płyt jak ta, czy innych klasycznych produkcji z miejsc, gdzie 30 lat temu powstawała ta wspaniała kultura, także duży props za chęci i zaangażowanie Panie Rymas! :-)
A mad rhyme, for mad times, that's what's up! Like James Brown I'm sayin it loud, am I loud enough?
-

lady_quas - Ogarnia

- Posty: 457
- Rejestracja: 02 Lut 2010, 22:24
- Miejscowość: Silesia
- Propsy: 22
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Dawno temu sluchalem, ale bez wiekszej podjarki. Nie jestem jakims fanem Murray'a, ale chyba wole Enigme.
- Junoł
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 25 Sie 2010, 17:07
Re: [Recenzja] Keith Murray - The Most Beautifullest Thing .
Nie recenzuj Klasyka. Słuchaj klasyka! Można napisać o tej płycie wiele ciepłych słów...zamiast analizować poprostu się tym jaraj -it's all!
30 posty(ów)
• Strona 3 z 3 • 1, 2, 3
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

