smackey napisał(a):spoko.
nie wiem w ogóle jak komuś się może podobać trzeci płomień. w ogóle płomień jest ciekawym zespołem bo fejmu mają od chuja a dobrych kawałków z 5 (ale trzeba przyznać, że są mega dobre) ale niestety ani jeden z ostatniej płyty. poza nie wiem 2-3 kawałkami, które można przesłuchać (jestem przeciw, powiedz na osiedlu) reszta to jest kupa zlewająca się w całośc, która brzmi jak dissy na nikogo. monotematyczność(od razu cecha dwóch kolejnych płyt) jest tutaj tak wkurwiająca, że ciężko w ogóle ten album przesłuchać na raz.
muzyka rozrywkowa.
nie rozerwałem się jakoś zbytnio, płyta w chuj w kratke. pare zajebistych kawalków (gdyby jutra miało nie być, 1, pezet jak..) pare zjebanych. bity też w kratke połowa rozkurwiaczy tak zwanych inne w ogóle jak by w połowie pracy nad bitem szogunowi wyłączyli prąd albo kończyła mu się licencja na FL'u. ale ogolnie myśle, że problem tej płyty leże w wielkich oczekiwaniach po dwóch klasykach (muzyka poważna do dziś w moim top5).
mam nadzieje, że o muzyce emocjonalnej nie musze pisać bo to dla mnie porażka totalna...
i nie można było tak od razu ;] ??
nie zgodzę się w sprawie płomienia ostatniego bo podobała mi się ta płytka, chociaż nie jestem fanem elektronicznych beatów to były momenty na tej płycie, które przypadły mi do gustu: Odwaga z genialnym beatem Zjawina (ogólnie lubię kiedy producenci wykorzystują beatach gitarowe riffy), wspomniane Powiedz na osiedlu i jestem przeciw, plus np WWA (jeden z niewielu elektronicznych beatów, które brzmią fajnie i oszczędnie) i kiedy słońce wstaje











