Welcome! Anonymous

[Artykuł] Złota era

Moderatorzy: Hax, Kondzik

Regulamin forum
1. W celu usprawnienia pracy na forum, prosimy o podsyłanie linków do nowo założonych tematów o konkretnych albumach na maila hax@4elementy.pl. Płyty będą sukcesywnie dodawanie do katalogu albumów, tak żeby w przyszłości móc łatwo je odnaleźć.
2. Każdy dodawany topic o konkretnej płycie, powinien zawierać okładkę, tracklistę i kilka zdań własnej opinii.

[Artykuł] Złota era

Postprzez deesdwa » 09 Kwi 2010, 00:41

Złota era

Wśród słuchaczy rapu panuje opinia, iż „złota era” przypada na lata ’90. Trudno się nie zgodzić, chyba każdy, kto ma choć trochę wspólnego z hip hopem zna takie klasyki jak „Illmatic”, „Reasonable Doubt” czy „Doggystyle”. Tu jednak zostawmy temat zjawiska globalnego, skierujmy oczy na własne podwórko.
Sto lat za murzynami, w ’98 r. światło dzienne ujrzał pierwszy stricte rapowy krążek warszawskiej Molesty. Klasyczny i hardcore’owy materiał trafił w słuchaczy jak piorun z jasnego nieba. Jeden, spośród fanów gatunku, z sentymentem patrząc na półkę z płytami, mówi mi: to była „złota era”…
Jak to? Całe zwrotki oparte na czasownikowych konstrukcjach rymów, średnio brzmiące podkłady, wokale zarejestrowane w 48 godzin i teledyski gdzie rolę oświetlenia pełniła prawdopodobnie latarka, mają służyć za wzór pokoleniom? A jednak coś w tym jest…

Rozmawiam ze znacznie młodszym słuchaczem. Już po kilku wymienionych ksywkach raperów z podziemia czuję, że w tym przedziale wie on naprawdę dużo.
Gdy pytam: a „złota era” polskiego rapu? Przez chwilę myśli, po czym bez pewności odpowiada: „…no w sumie… to chyba jakoś teraz, nie? 2008-2010. A może jeszcze to wszystko przed nami… ?”

Dwie skrajności. Media zaś „złotą erę” datują na 2004 rok, był „boom” i mogły wreszcie zarobić pokaźne sumy na łysych blokersach, lecz czy ktokolwiek bierze na poważnie te medialne wygłupy Meza, Libera czy Donia?

Wróćmy do korzeni. Czym rap miał się posługiwać?

Prawdą.

Raperzy bowiem od zawsze spełniają rolę takich młodych, gniewnych Gali Anonimów. Chcąc, czy nie chcąc opisują rzeczywistość, zostawiając zapisane karty historii.

Kto ma monopol na prawdę?

Cofnijmy się do 2005 r., na półki dostaje się album WWO Pt. ”Życie na kredycie”, którego pomysłodawcą jest Jędrek Realista.
Ten sam Jędrek Realista, stary prawilniak z Warszawy, w 2009 jest współautorem superkomercyjnego, kiczowatego albumu grupy Monopol, "Product Of Poland". Niestety, nie znalazłem innego epitetu, który choć trochę łaskawiej potraktowałoby starego wyjadacza z WWO…
Jędker Hipokryta w ciągu 4 lat postanowił zrewolucjonizować rynek, i z hip-hopu przeniósł się w klimaty klubowe, czy też disco (niestety nie potrafię odróżnić). Z największego prawilniaka ewoluował do gościa wpisującego się w koncepcje: zrobie to, za co dostane pieniążki.

Wiemy już więc kto ma monopol, lecz nadal nie wiemy kto ma prawdę?

Rzućmy okiem na Moleste. Pierwsze nagrania chłopaków datowane są na 93-94 r. i w niewiele zmienionym składzie działają pod tym samym szyldem do dziś. Zaskakująco długi okres czasu jak na grupę raperów. Zaskakująco długi okres czasu, biorąc pod uwagę to, jak czyste sumienia mają chłopaki, względem całej plejady raperów rozmienionych na drobne.
Szczerze mówiąc, zanim zacząłem zbierać argumenty do artykułu sam nie potrafiłem zweryfikować okresu „złotej ery”. „Podziemie jest mocne jak nigdy wcześniej”, lecz hip-hop stracił już trochę zajawki. Bardzo dano nie usłyszałem płyty, która powaliłaby mnie na kolana. Nielegale wciąż napływają do nas na forach internetowych, lecz prawdziwym nielegalnym towarem był KIEDYŚ rap. To było dawno, dawno temu, za górami, za lasami. To było wtedy, kiedy był głód na muzykę buntu.
Każdy obcujący z kulturą hip-hopu zna fragmenty z Molesty, chociażby przez setki follow up’ów, czy też prześmiewczemu skeczowi kabaretowemu Grzegorza Halamy. To było coś, fenomen, coś co łączyło ludzi.
Łączyć… myśląc o tym słowie kraja mi się serce, gdy codziennie w wiadomościach mogę usłyszeć o dissach Tedzika i Peji, dwóch legend sceny, którzy kiedyś zamiast nakręcania sobie sprzedaży płyt skandalami publicznymi, mieli czystą zajawkę. Tak, tak, bo ten hip-hop miał kiedyś, dawno temu, ŁĄCZYĆ.

„Złota era” polskiego hip-hopu? Dawno temu, polski hip-hop to zjawisko, które już się wypaliło, obecnie przygasa. Coraz mniej grafficiarzy, bomb na murach czy kolejkach, mniej b-boy’i i mniej imprez związanych z zajawką na tą kulturą.

„Złota era” polskiego rapu? Okres zajawki. Wtedy, kiedy rap był nieskrępowaną profitami prawdą, kiedy każdy chciał w tym uczestniczyć dla idei, wszystko się rozwijało i miało potencjał, a „Skandal”, nie musiał robić wokół siebie skandalu, aby przyciągnąc do siebie miliony młodych ludzi.


Przemek Pawlicki
deesdwa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 3
Rejestracja: 09 Kwi 2010, 00:35

Re: [ARTYKUŁ] Złota era

Postprzez smackey » 09 Kwi 2010, 03:32

ide o stówe, że skandal to nie jest pierwszy polskie legal, warszawski owszem ale nie polski (liroy był na pewno wcześniej, wzgórze chyba też)
Awatar użytkownika
smackey
Moderator
 
Posty: 178
Rejestracja: 30 Gru 2009, 15:19
Propsy: 9

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez Hax » 09 Kwi 2010, 07:37

Smackey ma rację, Skandal nie był pierwszym polskim legalem, no ale faktem jest że to tak już utarło się w świadomości ludzi, mimo że w momencie gdy wychodził Skandal, Liroy miał już 3 legal :)
* Alboom 1995 (4x platynowa płyta),
* Bafangoo Cz.1 - 1996 (złota płyta),
* L - 1997 (złota płyta)
Awatar użytkownika
Hax
Administrator
Administrator
 
Posty: 826
Rejestracja: 20 Gru 2009, 20:10
Miejscowość: Żagań
Propsy: 19

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez deesdwa » 09 Kwi 2010, 13:23

bez spiny, to chyba oczywiste, że Liroy wydał pierwsze albumy ocierające się o gatunek, lecz nie są to albumy w stu procentach rapowe. Przynajmniej nie dla mnie.

A w artykule jest wyraźnie napisane:

Sto lat za murzynami, w ’98 r. światło dzienne ujrzał pierwszy stricte rapowy krążek warszawskiej Molesty

Wiadomo, że równie dobrze za album rapowy można uznać też pierwszy Kaliber 44, lecz chyba nikt mi nie powie, że wyżej wymienione cd-ki, jak i ten ze śląska, są uważane za czysto rapowe i mają tak duże znaczenie w rozwoju polskiego hip-hopu... ? ;)
deesdwa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 3
Rejestracja: 09 Kwi 2010, 00:35

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez dr_octagon » 09 Kwi 2010, 14:20

no też myślę, że bliżej im do country
Awatar użytkownika
dr_octagon
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 13
Rejestracja: 09 Mar 2010, 15:10
Miejscowość: Jowisz
Propsy: 5

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez Ryjek » 09 Kwi 2010, 21:38

Octagon pozamiatał ironią. Tłumaczenie, że Liroy jest "niestricte rapowy" jest co najmniej śmieszne :)
TeTris napisał(a):A w szkolnej ławce często ryłem cyrklem:
Życie to dziwka, stop, piękna kobieta, jak wszystkie - kapryśna


7 Stycznia 2010 - Melodie Serca Mixtape

Gram dla Was wszystkich i dla każdego z osobna...
Awatar użytkownika
Ryjek
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 34
Rejestracja: 10 Lut 2010, 20:55
Miejscowość: Nakło, Tarnowskie Góry
Propsy: 4

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez Szczegut » 09 Kwi 2010, 22:15

Fakt faktem to na tym co zrobiła Molesta bazuje dziś głównie polska scena, a nie na psychorapie Kalibra czy kawałkach Liroya... Ale fakt faktem że są oni i tak pionierami :)
Szczegut
Wkręca się
Wkręca się
 
Posty: 133
Rejestracja: 03 Lut 2010, 00:09
Miejscowość: Bolesławiec
Propsy: 1

Re: [ARTYKUŁ] Złota era

Postprzez rymas » 10 Kwi 2010, 15:26

smackey napisał(a):ide o stówe, że skandal to nie jest pierwszy polskie legal, warszawski owszem ale nie polski (liroy był na pewno wcześniej, wzgórze chyba też)

nawet nie pierwszy warszawski legal. Był to przełomowy krążek ale nie dlatego. Tylko dlatego że otwarcie mówił o nienawiści do policji i paleniu jointow.

Jak juz o czyms piszesz to najpierw zapoznaj sie z tematem. Bo slabo przedstawiles jak wygladala scena lat '90-tych. Przed Molesta spokojnie mozna wymienic z 10 plyt ktore wyszly na legalu. Wzgórze, Bolec, Slu, Mad Rappaz, Yaro, Karramba, Kaliber 44, 3-X-Klan, Banita,... jeszcze paru by sie dalo wymienic z tego okresu. A o nich nie wspomniales ani slowka.
wiesz jak jest zajawka mam moc jak trotyl
jeden lubi browar. drugi jak mu śmierdzą stopy.

[Artykuł] Dobry rap to punk rock, nie ma go w radio
[Recenzja] Keith Murray – The Most Beautifullest Thing in This World
Awatar użytkownika
rymas
Ogarnia
Ogarnia
 
Posty: 223
Rejestracja: 07 Lut 2010, 14:38
Miejscowość: zDolnyŚląsk/DDZ
Propsy: 9

Re: [Artykuł] Złota era

Postprzez Nalef1 » 10 Kwi 2010, 15:39

Moim zdaniem "Księga Tajemnicza. Prolog " jest tak samo istotna dla dalszego rozwoju polskiego hip-hopu jak "Skandal" czy "Alboom". No i pamiętajmy, że za jednego z prekursorów "melorecytacyjnej nawijki rapowej " uznawany jest także Kazik.
Awatar użytkownika
Nalef1
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 5
Rejestracja: 17 Mar 2010, 19:47
Propsy: 1


Wróć do Polski

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości